Friday, August 7, 2015

Guilt|Pleasure - The Doll

Tytuł oryginału: The Doll
Ilość tomów: 1
Autor: Guilt|Pleasure (Kichiku Neko & TogaQ)
Gatunek: dramat, psychologiczne, akcja, yaoi
Forma: powieść ilustrowana

To, że jestem wielką fanką twórczości duetu Guilt|Pleasure, nie jest żadną tajemnicą. “The Doll” jest ich najnowszą powieścią, która ujrzała światło dzienne na początku czerwca.

Tak wygląda okładka - zdjęcie pochodzi ze sklepu guiltpleasure.ecrater.com

Vincent Lynch jest najemnikiem. Zostaje wynajęty do znalezienia Kaia - najbardziej zaawansowanego egzemplarza wyprodukowanego w ramach programu “The Doll” - sztucznego organizmu do złudzenia przypominającego człowieka, zaprogramowanego tak, aby służyć swojemu użytkownikowi. Kai został zabrany z laboratorium przez doktora Somę, który tak mocno przywiązał się do niego, że nie mógł już znieść nieludzkich praktyk mających na celu uczenie Kaia “rozpoznawania emocji”. Vincent, choć jego zleceniodawca wyraźnie budzi w nim odrazę, zaś sam projekt jest według niego moralnie wątpliwy, podejmuje się zadania, które obejmuje odbicie Kaia oraz zabójstwo Somy. Bohater bardzo szybko przekona się, że człowieczeństwo ma wiele aspektów - i, paradoksalnie, nie dotyczy wyłącznie ludzi.

Powieść (powiastka? nowela?) zajmuje 100 stron wydania ze 128 stron całości - reszta to wywiad z autorkami, opis postaci, szkice i inne dodatki. Wydana została w formacie A5 na kredowym, białym papierze. Książka została wyposażona w lakierowaną okładkę ze skrzydełkami, z tłoczonymi napisami. Wnętrze otwierają dodatkowe czarne strony wydrukowane na “karbowanym” papierze. Wydanie jest bogato ilustrowane szczegółowymi i dopracowanymi ilustracjami autorstwa TogaQ - zawiera aż 16 grafik. Jedyne, co mnie nieco irytuje, to gigantyczne interlinie między akapitami - naprawdę mogłyby być duuużo mniejsze. Poza tym - wydanie cud, miód i orzeszki.

Postaci są dobrze dopracowane, zaś ich charaktery przemyślane. Fabuła jest wystarczająco złożona, by nie mieć wątpliwości, że gdyby wyciąć całą część yaoi, wszystko nadal miałoby sens i dobrze by się to czytało - a to wcale nie jest takie częste w tym gatunku. Główny wątek stanowi oczywiście rozwój postaci Lyncha - jego podejścia i rodzących się uczuć względem Kaia. Plot twist zaserwowany czytelnikowi w drugiej połowie powieści jest moim zdaniem nieco przekombinowany, ale na pewno nie psuje radochy z czytania. Próbka wydania dostępna jest w internecie - jeśli mój opis tytułu Was zainteresował, polecam się z nią zapoznać. ;)

5 comments:

  1. OO, pierwsze słyszę, muszę dopisać na listę "do kupienia kiedyś" :D.

    ReplyDelete
  2. Boję się, że to znowu będzie ten sam schemat ;__;

    ReplyDelete
    Replies
    1. Też się bałam. ;) Oczywiście parę klisz się znajdzie, ale jest też sporo ciekawych, fajnych pomysłów i zabiegów fabularnych, a sama część yaoi jest nienachalna i taka "akurat". Mnie się podobało. :))

      Delete
  3. Brzmi interesująco :) Niewątpliwym atutem jest przemyślana fabuła, która nie bazuje się całkowicie na wątku yaoi.

    ReplyDelete