Monday, January 12, 2015

:REverSAL vol. 1 - not really sure how to entitle this

Original title: :REverSAL
Polish title: :REverSAL
Author: Karakarakemuri
Publisher: Studio JG
Language: Polish
Genre: Horror, action, supernatural

 I didn’t plan on buying this manga, but since I found a used, much cheaper copy in excellent condition along with two other mangas I wanted to buy (with one shipping cost ;) ), I decided to give it a shot. I’ve previously read and really enjoyed another title from this author, Donten ni warau, so I thought it might be worth trying.
<spoiler alert>
But… I’m not really sure how to comment on this title. The idea itself is really interesting, the reverse of our world, real world. But then we have some geishas, zombies, superheroes, killing zombies, saving zombies, some blood and guts flying in the air, some more zombies, total chaos… I mean, wtf. I guess I’m just too old for this.
</spoiler alert>

The drawings are really, really beautiful. I love Karakarakemuri’s artstyle, it’s really clean, with good proportions and great variety of facial expressions. Polish edition is really nice, too - under beautiful dustcover made of mixed shiny and matt paper with gold accents we have snow white paper and good, natural translation. I didn’t spot any typos, the font is simple and easy to read.

Overall - I’m sorry to say that, but the graphical side of the story is its biggest advantage. The plot itself - not really. If you’re curious or zombies are your thing, you can give it a try - it’s only two volumes long after all, but don’t get your hopes up too much.

3 comments:

  1. W sumie nie uważam, żeby było coś takiego jak "bycie za starym", albo, że się z czegoś "wyrosło" jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju literaturę. Jakoś nie odpowiada mi samo to określenie, bo tu nie chodzi o wiek, tylko o to, że gusta się zmieniają. Sama to świetnie rozumiem, bo dawno dawno temu na pewno Reversal by mi się podobał - jak zobaczyłam okładkę i zaczęłam przeglądać w Empiku pomyślałam, że całkiem fajnie się zapowiada i nagle... bach, ta krew, te zombiaki - zupełnie mnie to odrzuca.

    Nie zwróciłam uwagi na to, że to ta sama osoba co Dontena rysowała, bo sam Donten jakoś też mi do końca nie siadł (w formie anime), ale nie zainwestowałam w mangę. Ale to by tłumaczyło naprawdę zacną kreskę :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z wyrastaniem to prawda, w końcu jesteśmy w takim wieku, w jakim jesteśmy, a czytamy mangi. :P A mówiąc serio - jako gówniarz lubiłam horrory, zombiaki i inne klątwy, a teraz naprawdę ciężko mi się przekonać do takich tytułów. Cóż, masz rację - gusta się zmieniają. ;)

      Delete
    2. Jak byłam jeszcze gówniarzem to serie typu Hellsing czy X-CLAMPa były najlepsze i nadal mam, zwłaszcza do drugiego, sentyment, ale myślę, że gdybym się wzięła za nie teraz to mogłyby mnie odrzucić przez tę ilość przemocy itp.

      Delete